Jotun – Czy trzeba mieć kciuki żeby nim trafiać?

Dzisiaj na ruszt biorę broń, która ma to do siebie, że budzi kontrowersje, z jednej strony wystarczy nacisnąć guzik i odpalasz naprowadzany pocisk, który przy spotkaniu z celem wybucha i zostawia po sobie proch, taka kremacja na odległość. Z drugiej strony, jeżeli jest taki dobry to dlaczego topowi gracze ograniczają się do broni specjalnych typu shotgun lub snajperka czy nawet mountaintop a mało który gra Jotunem? A skoro sam zabija to czy powinien być częściej używany? Ten temat sobie obgadamy w poniższym wpisie.

Wymaga skilla?

Ludzie mają to do siebie, że często zadają sobie różne pytania.
Jaki jest sens w życiu?
Czy jest jakieś życie po śmierci?
Czy gluten jest faktycznie szkodliwy?
No i to, które spędza nam wszystkim sen z powiek. Czy Jotun jest skilową bronią?
I moim zdaniem jest.

W gamingowym półświatku tematem, który się bardzo często pojawia, jest kwestia skilla, a konkretnie jego braku. Obojętnie czy jest to jakaś broń, klasa postaci, granat czy umiejętność. I ma to zazwyczaj na celu podniesienie swojej samooceny, argumentując to tym, że owa broń nie wymaga umiejętności, a przegrałeś tylko dlatego, że używałeś buildu, który wymaga dużo więcej skilla. Z tym że ty też mógłbyś tego używać i mielibyście równe szanse? Więc nie używając tego, sam stawiasz się na straconej pozycji. Dlaczego nie używać czegoś, co jest skuteczne? Gramy, żeby wygrać, a nie zakładając najlepszego sprzętu, to trochę tak jakbyś szedł na wyprawę w góry i zamiast solidnych kamaszy ubrał klapki kubota i był zaskoczony, dlaczego to idzie tak opornie, na górę może wejdziesz, ale nie będzie to przyjemne doświadczenie.

I tutaj wypada dorzucić ważny odnośnik, to nie znaczy, że masz 3 build’y i tylko tym możesz grać, żeby wygrać. Masz wiele skutecznych broni, którymi możesz żonglować, nie mniej niektóre są mniej skuteczne i znacznie utrudnią ci grę przeciwko aktualnie topowym buildom.

Oczywiście to nie dotyczy manipulacji połączeniem lub hackowania, bo niewiele masz opcji do wyboru, jeżeli ktoś nie przyjmuje obrażeń. Chyba że sam zaczniesz rzucać routerem o ściane, żeby ping ci podskoczył, swoją drogą nie polecam. Chyba że router zrobiła firma Nokia, ale w takim wypadku przyda ci się ktoś do tynkowania ścian.

Jak skuteczny jest Jotun? Czy faktycznie jest taki omnipotężny?

Zanim wystrzelisz pocisk śmierci z trackingiem, musisz go naładować. Co za tym idzie, jest okienko czasowe, w którym można cię ustrzelić, a nawet jeżeli wypuścisz swój pocisk śmierci. To, że jest naprowadzany, nie znaczy, że masz 100% szans na trafienie, icarus dodge warlocka może całkiem zgrabnie wyminąć pocisk, w takim wypadku hunter też nie powinien mieć z tym problemów. A tytan używając egzotyku Antaeus Ward, może odbić ten pocisk prosto w ciebie, lub użyć często wspominanego i mojego ulubionego Shoulder Charge, żeby zejść z linii strzału. Tak więc niezależnie którą klasą grasz, jesteś sobie w stanie poradzić z Jotunem.

Alternatywnym rozwiązaniem dla kogoś, kto gra Jotunem byłby strzał w ziemie lub ściane, do której się zbliżasz unikiem, z tym że to taka zgadywanka. Czasami się uda a czasem nie.

Pomimo tej zgadywanki Jotun jest w pierwszej 20 najczęściej używanych broni zarówno w trybie quickplay, jak i trybie competitive, więc skuteczności nie można mu odmówić. Skoro w przybliżeniu 1 na 100 fragów to właśnie Jotun.

Dlaczego ciągle od niego ginę?

To zależy, jeżeli trafi ci się ekipa, w której każdy jest wyposażony w Jotuny to bardzo możliwe, że ktoś cię prędzej czy później ustrzeli. Nie mniej, jeżeli jeden koleś ma tę broń i ciągle cię zabija, to śmiem twierdzić, że coś robisz nie tak.

Jotun ma to do siebie, że niektórzy mogą być poddenerowani, że właśnie to ich zabiło, i może to ztriggerować do mniej przemyślanych akcji. Taki solarny teabag na odległość.

A jeżeli jeszcze taki ziomek, który zabił cię z Jotuna zacznie teabagować to od razu się niektórym odpala agresor.

Jotunem? Serio?

Przecież ta broń nie wymaga żadnego skilla, same nooby tym grają. Kompletny unskill i jeszcze teabaguje

Chłop który zginął od Jotuna

Kiedy jest najbardziej skuteczny?

Z tego, co zauważyłem, im wyższy poziom ktoś prezentuje, tym lepiej jest w stanie wykorzystać to okno ładowania fuzji, co za tym idzie albo zamknie dystans, zanim ją naładujesz lub sprowokuje cię, żebyś zmarnował swoje pociski.

Nie mniej, topowi gracze (ci mountaintopowi też, chociaż nie zawsze). Zazwyczaj ograniczają się do kilku buildów i grając przeciwko komuś kto ma shota, snajperkę lub granatnik są już przyzwyczajeni do grania przeciwko tym buildom (dużo też zależy od tego, kto gra tym buildem). I nagła zmiana na takiego Jotuna może wybić takiego osobnika z rytmu gry. Warto pamiętać, że takie swapowanie broni może być mieczem obosiecznym, bo element zaskoczenia znika wraz w pierwszym wypalonym strzałem. Ponadto do gry nowym buildem zazwyczaj trzeba się przyzwyczaić, więc ta taktyka jest raczej ryzykowna, chyba że ćwiczysz swapowanie broni i masz gotowych kilka build’ów zastępczych.

Jeżeli chodzi o quickplay i inne luźniejsze tryby z kategorii 6 vs 6, z reguły zbyt dużo się dzieje, żeby wypatrywać tego jednego ziomka z Jotunem (Chyba że stoi w jednym miejscu cały czas). Jest też bardziej zróżnicowane lobby, więc łatwiej będzie zgarnąć jakieś fragi.

Suma sumarum Jotuna można używać w każdym trybie PvP, im lepsi gracze tym będzie ciężej, nie mniej są plusy używania go na takim poziomie i będzie to wymagało od użytkownika sporo umiejętności.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
Jakub Onisko
Tygiel.net

Epilog

Już się co prawda pożegnałem, ale jest jeszcze coś do dodania, takie ogłoszenia parafialne.

Dziś startuje moja lista mailowa, a zapisując się na nią, dostaniesz dokument z moimi przewidywaniami co do nadchodzących subklas, wystaczy jedynie podać maila. Dodatkowo średnio raz w miesiącu dostaniesz maila, z tym, co się dzieje na blogu, ciekawe buildy do przetestowania i inne ciekawe rzeczy. Więc jeżeli chcesz się zapisać, przeskocz sobie na tygiel.net i jak trochę poscrollujesz na dół trafisz na przekierowanie do zapisów.

Jeszcze raz dzięki za uwagę