Powrót do przeszłości – Czyli jak się kiedyś grało w PvP


Kolejny luźniejszy wpis i to całkiem szybko patrząc na moje standardy, a z uwagi, że wyszedł nowy dodatek i dosłownie wszędzie będzie wysryw informacji jak zrobić ten quest, albo jak zdobyć tę broń. Z uwagi na to wpis o czymś kompletnie innym, dzisiaj pogadam sobie, jak to było kiedyś, czuje się teraz jak taki starszy dziadek, który siada sobie w bujanym fotelu z taką drewnianą fajką i będzie opowiadał jakąś historię. Nie każdy zaczynał przygodę z Destiny od jej wyjścia, więc będzie mógł sobie zobaczyć, od czego to ewoluowało, i jak kiedyś graliśmy w PvP.

Pojawiały się głosy żeby wrzucać więcej filmów więc tak będzie, żeby ukazać prawdziwe piękno Destiny do tego wpisu zostaną dodane trzy filmy. Już pod spodem znajdziesz pierwszy z nich, ale zanim go klikniesz (lub nie, up to you) lekkie back story

Od początku rola PvP w Destiny była raczej na uboczu, nie mieliśmy żadnego end-game activity poza Iron Bannerem, który nie należał wtedy do zbyt hmm przyjemnych, problem lagów był na tyle poważny w Iron Bonerze, że przeciwnik który wchodził w ścianę i nie przyjmował obrażeń, a po czym superem zabijał 4 osoby, nie był niczym nadzwyczajnym. W okolicach maja wyszło nowe DLC, house of wolves i razem z nim dostaliśmy Próby Ozryrysa, end game activity, który całkiem mocno się trzyma do dzisiaj. Około dwa miesiące od wyjścia dodatku jeden z popularniejszych tamtego czasu streamerów wrzucił swój montaż i punkt zapalny do lawiny montaży która miała zasypać youtuba.

Montaże to tylko namiastka destiny PvP, to co widzimy w 3-minutowym klipie to tylko najlepsze akcje. Nie ma tu miejsca na zjebane supery, nietrafione strzały, lag czy pamiętne w końcówce D1 “ghost bullets”.

To też powoli prowadzi nas do kolejnego filmu, który też jest montażem, ale format i zawartość jest zupełnie inna. Ten nam pokazuje, że Destiny to nie tylko piękne klipy, a że niektórzy mają ego, kiedy coś nie idzie po ich myśli, rzucają mięchem na prawo i lewo.


Najlepsze zostawiłem na koniec

Tak jak montaż tripleWrecka był sexowny, a klipy LaGucciVidy śmieszne ten tutaj jest tym, za co najbardziej kocham Destiny i zawiera w sobie całe jej piękno.
Niestety to piękno już nie wróci, bo film pochodzi z pierwszego roku Destiny.

Wtedy właśnie bronie były najpotężniejsze, Thorn zabijał na 2 heady i ziomek się dopalał jak końcówka papierosa w jesienny poranek. Blink nie był bezużyteczny i jeżeli grałeś hunterem, też mogłeś go używać. Granat firebolt dzielił i rządził na crucible, wystarczyło, żeby tylko cię trafił, a byłeś wyłączony z walki, bo każdy inny dmg by cię położył.
No i bladedancer, którego mobilność i możliość baitowania superów była nieoceniona. To za tym Destiny tęsknie najbardziej.

Był to też czas różnego rodzaju ustawek i turniejów, ten, który wam przytoczę, miał miejsce na xbox’ie.
Były to akurat półfinały Adamant tournament, tryb 3vs3 skirmish i poziom gry obu drużyn był naprawdę wysoki. Wrzucam półfinał, bo finał był bardziej jednostronny a tutaj mamy zdecydowanie więcej akcji.

Od tego czasu turnieje destiny powoli wygasały, pod koniec D1 wszedł absurdalny balans broni, który zrujnował PvP na dobre, moim zdaniem wyszedł, żeby ludzie kupili jednak to D2. A gdyby w D1 nadal przyjemnie się grało, jakaś część by tam została (ja napewno). Bawi mnie fakt, że D2 przy wyjściu było totalną klapą i spora część graczy zrezygnowała z gry po miesiącu (w tym ja).
Turniejom też nie pomogło dodanie platfomy PC, kiedyś te turnieje były bardziej niszowe. Takie własne, zupełnie jakbyśmy grali na własnym podwórku. Teraz ci topowi gracze z xboxa i playstation albo przejdą na PC, albo mogą zapomnieć o grze w turniejach, które coś znaczą.

Bonus

Niektórzy pytali, żebym sam coś nagrał i wrzucił, no to proszę. Nagranie z drugiego tygodnia od wyjścia Prób Ozyrysa. Czasy fireboltów, thornów i nawet słychać w tle strzały ze snajperki, to była Effridite Spear z final roundem, jeden strzał w nogę i całe życie spada, fajnie było. Czasy xboxa 360

Ten wpis już powoli dobiega końca, kolejny pojawi się z początkiem Grudnia i pogadam sobie o tym jaką rolę gra teraz Stasis w destiny PvP.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
Jakub Oniśko
Tygiel.net